Pracownicy Autor natalia89 napisał 25.07.08
„Pracownicy ze Wschodu – koniec kolejnego mitu�
Do niedawna wydawało się, że środkiem zaradczym na brak wykwalifikowanej siły roboczej w Polsce będzie „import� pracowników zza naszej wschodniej granicy. Tę koncepcję jednak pożegnamy najpóźniej wraz z rokiem 2008. Budowlańcy z Ukrainy czy Rosji już dawno temu zapowiadali konkurowanie z Polakami na zachodnich rynkach pracy, Polskę traktując w najlepszym razie jako swoisty „obóz adaptacyjny� przed przeprowadzką za Odrę. Jedynym powodem, dla którego niektórzy z nich pozostają u nas, jest wyższa niż na Wschodzie, kultura zarządzania ekipą, bo na budowach w Rosji zarobiliby niewiele mniej. W każdym razie różnica ta nie stanowiłaby godnej uwagi rekompensaty za rozłąkę z najbliższymi. Części z nich być może mieszkanie w Polsce będzie odpowiadało również ze względów osobistych, na przykład z racji względnie krótkiej podróży w rodzinne strony. Sięgnięcie po pracowników dalej na wschód, nawet do Chin, również nie stanowi rozwiązania. Biorąc pod uwagę determinację i mobilność Chińczyków, nie będą oni brali Polski pod uwagę nawet jako kraju tranzytowego, chyba, że rok przemieszkany u nas wykorzystają na zdobycie zezwolenia na pracę w obszarze Schoengen. Jakimś rozwiązaniem wydaje się być korzystanie z usług tamtejszych agencji pracy tymczasowej. Ich wiarygodność jednak może być delikatnie mówiąc – problematyczna. Nie ze względu na terminowość i rzetelność – ta nie podlega dyskusji. Obawy wiążą się raczej z metodami pozyskiwania pracowników tymczasowych w Państwie Środka. Mając bowiem do wyboru warunki w swojskim obozie pracy albo wyjazd w świat, gdzie czeka lepszy zarobek i nieokreślona bliżej szansa na odmianę losu, wielu wybierze pracę u nas.
